Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą brazylia

105. Brazylia. Boskie Río, boskie mafie | rozmowa w Podcaście Latynoamerykańskim

W Brazylii od lat ubywa katolików. Jednocześnie przybywa protestantów, a do ewangelikalnego dyskursu równie chętnie sięgają czołowi politycy jak i zorganizowane grupy przestępcze.

#5 Samba: dziecko cierpienia, ojciec przyjemności | Podcast Latynoamerykański

Brazylijska samba mówi o smutku i o tym, jak zamienić go w radość. Ja natomiast opowiadam o języku, który definiuje rzeczywistą granicę na kontynencie południowoamerykańskim. Dziś słuchamy i omawiamy: A felicidade - Toquinho, Vinicius y Maria Creuza Tarde em Itapoa - Toquinho, Vinicius y Maria Bethania Besame mucho - Caetano Veloso y Joao Gilberto Direito de sambar - Adriana Moreira Imitacao - Adriana Moreira O que tinha de ser - Toquinho, Vinicius y Maria Bethania Testamento - Toquinho, Vinicius y Maria Bethania Desde que o samba e samba - Caetano Veloso MOŻESZ wspierać powstawanie Podcastu Latynoamerykańskiego i filmów dokumentalnych zza oceanu poprzez portal Patronite.

#2 Chamamé i muzyka znad rzeki Paraná | Podcast Latynoamerykański

Chamamé niesie się wraz z nurtem rzeki Paraná i zamazuje granice między Argentyną, Brazylią i Paragwajem. Zapraszam na tę wodną wyprawę w akordeonowym rytmie na sześć ósmych! Dziś słuchamy i omawiamy: Teresa Parodi - Apurate Jose Jorge Fandermole - Oración del Remanso Tonolec - El Cosechero Chango Spasiuk - Escarabajo en el camino Dino Rocha - Gaviota pantaneira Quemil Yambay - Mocoy Guyrai Transito Cocomarola - Kilometro 11 Caetano Veloso - Recuerdos de Ypacarai MOŻESZ wspierać powstawanie Podcastu Latynoamerykańskiego i filmów dokumentalnych zza oceanu poprzez portal Patronite.

Baseny na wodospadach, dwie papugi i struś [galeria]

Kolonia Canaa, Bodoquena - niedaleko Bonito, Mato Grosso do Sul, Brazylia. No, mają tam wodospady. Cholera, a ja co tutaj robię? A potem stało się coś takiego, że ktoś może mi nie uwierzy, ale właśnie tak, a nie inaczej. Otóż schodząc z wodospadów natrafiłem na dwóch poważnych panów, którzy na samym środku cieku wodnego ładowali blaszaną tablicę wymalowaną czerwoną farbą o tym, że to prywatne i że zakaz. Ale tak to już niestety jest w Ameryce, że jak trafi się na coś wartościowego i naturalnego - jak wodospad, wulkan, góra, albo jak złoża miedzi, ropy naftowej czy złota - to przychodzi ktoś z kasą, nabywa prawo własności i pozbawia prawa do użytku całą resztę mieszkańców regionu/kraju/kontynentu. Witamy w prywatnym świecie, w którym człowiek chce wierzyć, że jest właścicielem wodospadu, pomimo że jest stosunkowo jasne, że ów mały człowiek umrze, a wodospad będzie płyną następne setki tysięcy lat nieświadomy nawet tego, że ktoś chciał nim za...

Dzień podróży w dwie minuty

Podróż rowerowa w swojej zwyczajności. Poranki, posiłki i monotonia pedałowania: sceny mało spektakularne, ale bardzo życiowe, bo powtarzające się codziennie. Projekt "Dzień podróży w dwie minuty" to trzy krótkie nagrania z Peru, Boliwii i Paragwaju ukazujące tę część podróży, która zazwyczaj pozostaje w cieniu emocjonujących przeżyć i zapierających dech w piersiach krajobrazów. Miejsce: północne Peru, między Chiclayo i Pacasmayo Czas: wrzesień 2016 Muzyka: Kid A - Radiohead Miejsce: Salar de Uyuni, Boliwia Czas: Boże Narodzenie 2016 Muzyka: Sztoj pa moru - Laboratorium Pieśni Miejsca: dom w Mariano Roque Alonso, Paragwaj i drogi Mato Grosso do Sul, Brazylia Czas: marzec-kwiecień 2017 Muzyka: Direito de Sambar - Adriana Moreira

Brazylia: nowe doświadczenia

Jest czysto. Corumbá, pierwsze miasto za granicą. Ucichły nagle motocykle. Nie że zniknęły, ucichły, już nie warczą. Mężczyzna, który rozładowywał ciężarówkę, śpiewał. Ktoś szedł ulicą bez koszulki. Ktoś inny nosił krótkie spodnie. Tak, to dziwne, tutaj to dziwne, na tym kontynencie to dziwne, dla mnie to dziwne.  Na tym kontynencie, nie, w jego hiszpańskojęzycznej części, gdzie kultura źle patrzy na noszenie krótkich spodni. Dobrze patrzy natomiast na jeżdżenie motocyklem bez tłumika. Bo to jest, proszę państwa, kultura pokazowa. No, przez trzy i pół roku jeździłem po krajach w których jest diabelnie gorąco, a ludzie noszą długie spodnie. Chodzą też w skarpetkach i zamkniętych butach. Sypią do nich talk i środki zapachowe, żeby ugotowana stopa nie śmierdziała jak ugotowana stopa. Mówisz poważnie?

Najpopularniejsze wpisy 2015 roku

W zasadzie nigdy tego nie robię , ale w końcu zawsze musi być ten pierwszy raz! Czekam na informację o sytuacji na granicy wenezuelsko-kolumbijskiej i w tej niepewności - wypuszczą mnie z kraju czy nie - uznałem za całkiem przaśną rozrywkę sporządzić ranking najczęściej czytanych wpisów z minionego właśnie 2015 roku. W ten oto prosty i banalny sposób Czytelnik poczuje się jakby dostawał w swe ręce coś niezwykle wyrafinowanego - przecież to najlepsze teksty z całych dwunastu miesięcy! - a ja nakarmie własną podświadomość przeświadczeniem, że oto mogę o czymś decydować. Chociaż tak naprawdę zdecydowali właśnie Czytelnicy: oto dziesięć artykułów z 2015 roku, które czytaliście najczęściej . 10. Nad Brazylią zapada już zmrok (424 wejść, 6 komentarzy) W styczniu, po trzech pierwszych miesiącach spędzonych w Wenezueli, wyjechałem na kilka dni do Brazylii kupic dolary i papier toaletowy. Impresje jak z granicy polsko-czeskiej. Droga na południe - do Brazylii - rozmazana od upału

Nad Brazylią zapada już zmrok

Urodziłem się na Dolnym Śląsku i w związku z tym moim pierwszym w życiu doświadczeniem zagranicy były Czechy, a dokładniej: zakupy w Czechach. Z mojej miejscowości do granicy nie jest jeszcze tak całkiem blisko do naszych południowych sąsiadów, ale od wioski, w której mieszka wujek W. to już całkiem blisko, może 20 kilometrów. I dlatego dawniej, gdy byłem duzo jeszcze młodszy, koronaczeska - słabsza, a o Unii Europejskiej nikt jeszcze nie słyszał, przy okazji rodzinnych wizyt jeździliśmy do Czech. Po lentilki i studencką dla dzieci, po rum i Złotego Bażanta dla taty (pod nieobecność mamy, ma się rozumieć). Był to typowy sklep dla Polaków, dość sporej wielkości samoobsługowa buda, kilkaset metrów od granicznego szlabanu, przy wiosce Bily Potok. Po drodze mijało się znak "Jesenik 30". Zagadkowe, zagraniczne miasto, gdzie ludzie mówią innym językiem, mają swój czeski ratusz, czeskie sklepy nie-dla-Polaków, czeskie reklamy i lodziarnie, do których mleka nie dostarcza wujek W., t...