Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą paragwaj

98. Argentyna jak Paragwaj, intencjonalność bez uważności

Antropolożka Carol Rocha analizuje sytuację narodu Uru Muratos z 2019 roku na podstawie rozróżnienia między intencjonalnością a uważnością ("atencionalidad"). Obie definicje bardzo ułatwiają omawianie takich kwestii jak umowa UE-Mercosur czy fascynacja, jaką wielu z nas obdarza Amerykę Łacińską.

Paragwaj: były lasy, jest mięso

Wszyscy już przywykliśmy do wiadomości o wyrębie lasów w Amazonii. Do tego stopnia, że chyba przestaliśmy przywiązywać do nich większą wagę. Tymczasem w zalewie informacji o lasach deszczowych umyka nam sytuacja suchego Gran Chaco, drugiej największej puszczy Ameryki Południowej. A ta znika —bardzo dosłownie— na naszych oczach.  Tekst został opublikowany również w dzienniku Rzeczpospolita . Wystarczy otworzyć dowolną aplikację obsługującą mapy satelitarne i odnaleźć na niej zachodni Paragwaj. Możemy kierować się np. na miejscowość Mariscal Estigarribia. Już z daleka zobaczymy zieloną łatę lasu podziurawioną jak szwajcarski ser. Gdy przyjrzeć się z bliska, okaże się, że nie chodzi o nieregularne plamy po wylesionych obszarach znane nam dobrze z Amazonii. W Chaco bladożółte prostokąty karczowisk uporządkowano jeden obok drugiego z precyzją godną architektonicznych planów. Aż trudno uwierzyć, że to nie rysunek techniczny, a rzeczywistość. Paragwajskie Chaco widziane przez satelitę LAN...

#2 Chamamé i muzyka znad rzeki Paraná | Podcast Latynoamerykański

Chamamé niesie się wraz z nurtem rzeki Paraná i zamazuje granice między Argentyną, Brazylią i Paragwajem. Zapraszam na tę wodną wyprawę w akordeonowym rytmie na sześć ósmych! Dziś słuchamy i omawiamy: Teresa Parodi - Apurate Jose Jorge Fandermole - Oración del Remanso Tonolec - El Cosechero Chango Spasiuk - Escarabajo en el camino Dino Rocha - Gaviota pantaneira Quemil Yambay - Mocoy Guyrai Transito Cocomarola - Kilometro 11 Caetano Veloso - Recuerdos de Ypacarai MOŻESZ wspierać powstawanie Podcastu Latynoamerykańskiego i filmów dokumentalnych zza oceanu poprzez portal Patronite.

Film "Jestem Paragwajczykiem" — podsumowanie zbiórki i działań

Na początku 2018 roku poprosiłem Was, Czytelników, o wsparcie projektu realizacji filmu dokumentalnego o Paragwaju . Co z tego wyszło? Opowiadam z detalami w niniejszym nagraniu: W telegraficznym skrócie , udało się zrealizować pełnometrażowy film dokumentalny "Soy paraguayo"  (pol. "Jestem Paragwajczykiem", 92', zob. wpis w bazie PolishDocs ) i jego krótkometrażową wersję "El Grano que Divide" (pol. "Ziarno niezgody", 23'). Mimo rudymentarnego sprzętu i jednoosobowej realizacji, oba filmy pojawiły się na festiwalach, a nawet w telewizji: Jestem Paragwajczykiem 10. SUNCINE Międzynarodowy Festiwal Filmów dot. Ochrony Środowiska w Meksyku, Guanajuato 2020 5. Festiwal Kina Etnograficznego w Ekwadorze, Quito 2020 5. Festiwal Kina Niezależnego w Ciudad del Este, Paragwaj 2020 28. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Paragwaju, Asunción 2019 (wyróżnienie honorowe) 16. Festiwal Filmów LGBTI, Paragwaj, Asuncion 2020 (specjalne wyróżnienie) +...

Dokumentalista to ktoś, kto nie wie

Znajoma psycholożka zaprosiła mnie, by wspólnie przeprowadzić kilka lekcji z metod jakościowych na Uniwersytecie Areandina w Bogocie. Te nieoczekiwane trzy godziny w roli nauczyciela okazały się dobrą okazją, by przyjrzeć się z dystansu własnym technikom pracy jako —tak to nazwijmy— dokumentalisty.  Nigdy wcześniej nad tym nie myślałem. Brałem kamerę, notatnik, bo ja wiem, włączałem intuicję. Teraz miałem o tym opowiedzieć. Jeszcze raz pandemia dała przestrzeń na chwilę refleksji.  Z Lecko Zamorą w Puerto Tirol, Argentyna, fot. Maira Martinez Ktoś pamięta Malenę? U Maleny zatrzymałem się dwa razy: najpierw, gdy  zostawiłem u niej rower i pojechałem raz jeszcze do Wenezueli . Następnie wróciłem, był styczeń 2016 roku, spotkałem kolegę Strzeżysza , a potem  ruszyłem w kierunku Medellín . Kontakt, jak to bywa z niektórymi kontaktami w podróży, pozostał. Podczas pandemii takie kontakty się przydają i pozwalają nie zwariować w ciasnocie czterech ścian na dalekiej patagońs...

Dokąd dojechałem

Gdy sześć lat temu rozpoczynałem podróż w Meksyku, cel był jasny: Argentyna, Ziemia Ognista, Ushuaia. Teraz im więcej czasu upływa, tym częściej po pytaniu miejscowego do podróżnego —po tym tak typowym "dokąd jedzie?"— wzdycham, uśmiecham się szeroko z zamkniętymi ustami i rozpoczynam próbę odpowiedzi od długo przeciąganej samogłoski "i", która w języku hiszpańskim znaczy dokładnie to samo co w polskim. Pozwolę sobie na banalność: cel podróży nie musi mieć odwzorowania na dwuwymiarowej mapie. Podróż może obrać kierunek wgłąb. I tak wyjechawszy z Cancún jesienią 2013 roku, 6 lat później docieram do honorowego wyróżnienia za wkład w paragwajską kulturę. Lub prościej: całkiem oficjalnie z obcego stałem się —w jakimś sensie— częścią; kimś, kto się dokłada. Czy 6 lat to daleko?

Jak nakręcić film dokumentalny (o Paragwajczykach na przykład)

Dzień dobry. Zapraszam na praktyczny poradnik kręcenia filmów dokumentalnych. Zaznaczam, że jest to tekst z gruntu nieprzydatny dla ludzi ze środowiska, znawców tematu, absolwentów filmówki i tak dalej. Omówimy tu raczej przypadek kreacji spontanicznej. Chodzi zresztą o solidną fizykę: kreację pary cząstka-antycząstka , w tym wypadku: film i książka, ale o tym za chwilę. Poniżej poruszymy wszystkie najistotniejsze tematy związane z produkcją filmu dokumentalnego "Soy paraguayo": geneza —poważna sprawa!— kręcenie, edycja, sprzęt, muzyka, a nawet finanse. No to do dzieła! Skąd to wszystko Ale chcecie wersję full wypas czy skróconą? Spróbujemy się streścić: można powiedzieć, że zalążek opisywanego zjawiska utworzył się jeszcze w Wenezueli. Przy pisaniu książki "Upały, mango i ropa naftowa" zdarzyło mi się czytać sporo o historii Ameryki Łacińskiej. Zauważyłem wówczas, że w kolorowym pejzaży kontynentu najdziwniejszym ze zwierzy jest właśnie Paragwaj. Po...

Lapidarium paragwajskie (2)

Spędziłem ostatnie trzy dni w mieszkaniu o posmaku krakowskiego Kazimierza, chociaż w Asuncion, Paragwaj. Spadłszy ze zwiewnej chmurki bohemy w supermarketowo-homogeniczną rzeczywistość miasteczka eksporterów soi (Santa Rita) poczułem tak zwany "bajon", byłoby to po polsku coś jak: dół. I nie mogę pisać rzeczy nowych (w sensie do książki, bo książkę piszę znowu, przepraszam), więc napiszę stare, z zeszytów. Zapraszam na drugą część lapidarium paragwajskiego. --> Lapidarium paragwajskie (1) Bohemiczny wystrój Bohemiczne ujęcie dzbanka z ziołami i kubkiem na yerbę Bohemiczny chłopiec 12.07.2017 Sztuczka Róbmy z ludzi przedsiębiorców. Niech każdy będzie swoim pracodawcą, to cudowne. Wówczas jeśli kogoś nie stać na wizytę u lekarza - bo grypa, bo nerki, bo rak - to to już nie wina państwa. To przedsiębiorstwo źle prosperuje. Trzeba je zamknąć. Tak oto w prosty i czysto językowy sposób - bo chodzi o nazwę: teraz pracobiorcę nazywamy pracodawcą - zanihilu...

Lapidarium paragwajskie (1)

Ostatnio przeglądałem dzienniki z Paragwaju - blisko trzy zeszyty notatek - w poszukiwaniu informacji, które mogłyby się przydać do nowej książki. Znalazłem je. Znalazłem także zapiski, które może nie odnajdą się w książce, ale z różnych względów warto, by nie zginęły w zapomnieniu. Zapraszam do "Lapidarium paragwajskiego", dziś zeszyt pierwszy. --> Lapidarium paragwajskie (2) Chaco 09.05.2017 Dom w Chololo W domu w Chololo przedmioty mają zapachy. A jeśli mają zapachy, to znaczy, że mają również historię. A jeśli mają historię, powinny mieć również osobowość. Pewnie dlatego można czuć się wśród nich jak w rodzinie. Żyje się jakoś tak pełną piersią, jest może więcej tlenu, drzwi i okna wiecznie otwarte, i pod koniec dnia chce się spać tak jak kurom - wraz z nadejściem zmroku, w naturalnym rytmie wschodów i zachodów [bo nie ma światła]. Śpi się dobrze i długo, a dzień wita śniadaniem na drewnianym stole, tłustą jajecznicą na patelni o smaku dymu i cebuli, aro...