Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą pomoc

Paragwaj: aktualności z podróży

Tak się czasami zdarza – a w ostatnich latach: tak się zdarza zazwyczaj – że na stronie fizyk w podróży nowin o podróży znajdzie się niewiele. Pojawia się więcej esejów z pretensjami socjohistorycznymi, nagrań wideo niekoniecznie podróżniczych, no a przecież strona „w podróży” podobno, no to jak? Słuszna to pretensja! Wszak istnieją – nieliczni, ale jednak – osobnicy zainteresowani konkretnymi losami fizyka. Dla tej to grupy przygotowałem niewielkie podsumowanie ostatnich miesięcy spędzonych w Paragwaju (ostrzegam: tekst o nikłych walorach literackich i poznawczych). Tak by to wyglądało na mapie

Higiene mental higiene dental [wideo, polskie napisy]

W maju i czerwcu 2017 roku realizujemy z Jessicą (Boliwia) projekt Higiene mental higiene dental (Higiena umysłowa higiena jamy ustnej). Odwiedzamy szkoły paragwajskiej prowincji i dajemy warsztaty motywacyjne i dentystyczne dla dzieciaków. Po tuzinie szkół przygotowaliśmy wideo: Najlepiej pracuje się w niewielkich wioskach: tam nauczyciele jak i uczniowie przyjmują nas najlepiej. I chociaż - jak już pisaliśmy -  czasem ci ostatni nie mówią prawie po hiszpańsku co utrudnia komunikację , to w zamian dostajemy pomarańcze, obiady i awokado. Wideo złożone przeze mnie, większość nagrań pochodzi z telefonu Jessi, mniejsza część z mojego aparatu. W tle piosenka La Bicicleta - Carlos Vives i Shakira, hej!

Kto tu komu przeszkadza

Większość mieszkańców znajduje pracę u Niemca. Po niemiecku jednak nie mówią. W domach rozmawiają w guarani, chcieliby się uczyć angielskiego, a w szkole wtłaczają im hiszpański. Caracarai leży za lasem. Trzeba zjechać z głównej drogi, ze świeżego asfaltu pustawej trasy numer osiem i wpuścić się w las po czerwonej gruntówce. Ten las znika po kilkuset metrach. Wraca krajobraz typowo paragwajski: pampa równie monotonna co jednolicie żółta o tej porze roku. Okazuje się jednocześnie, że las, który z trasy numer osiem wydaje się wielki i nieprzebyty, to tylko wąski pas zieleni ciągnący się wzdłuż głównej drogi. To także nie las naturalny, a uprawa eukaliptusów i – w mniejszym stopniu – kilku innych gatunków drzew: młode i chudziutkie jeszcze pnie stoją na baczność w równych odstępach, z szarawą mgiełką toksycznych insektycydów na korze. To właśnie ten las należy do Niemca i w tym właśnie lesie można znaleźć pracę. „Chciałbym zostać piłkarzem i grać w ligach europejskich.” Czuł...

Ludzie: siostra od płukania narkotyków

Widzę, jak wstaje o dziewiątej: tak późno? To przez wakacje: normalnie trzeba się obudzić jeszcze przed piątą, czwarta czterdzieści pięć. Wykorzystuję styczeń na odespanie całego roku! Ta czwarta czterdzieści pięć jest dla wychowawców. Dzieciaki wstają o piątej, dwadzieścia sześć dziewczynek w wieku od sześciu do osiemnastu lat. Asia wchodzi do pokojów. Mieszkanki internatu jeszcze pochrapują, ciała porozciągane na wskroś materaców, przykryte lekkimi kocykami przed delikatnym chłodem poranka, który już za dwie-trzy godziny zmieni się w ciężki upał tropiku. Miasteczko leży na krańcu Amazonii. Niewiele kilometrów dalej na południe bezkresna dżungla spotyka się z boliwijskim pasmem Andów. Powietrze z konieczności unosi się w górę, ochładza i skrapia cały region podgórski, wilgotne Chapare. Aby dotrzeć do Bulo Bulo trzeba z lotniska Viru Viru jechać na zachód drogą na Cochabamba. Zaraz zaraz, co ja miałam robić? (fot. z archiwum misji w Bulo Bulo)

Dobry konkurs: dodatkowa nagroda na ostatnie dni głosowania!

Mili moi, rzutem na taśmę na ostatnie dni głosowania organizatorzy Slot Art Festival podarowali jako nagrodę w Dobrym konkursie karnet na cały tegoroczny festiwal! Nagroda ta o wartości 195zł przypadnie zwycięzcy Dobrego konkursu w kategorii limeryk lub w kategorii relacja - w zależności od tego kto uzbiera więcej głosów. A czym jest Slot Art Festival ? To pięć dni w innym świecie (w tym roku: 8-12 lipca). Pięć dni warsztatów najróżniejszych, koncertów muzyki najrozmaitszej i pozytywnych ludzi ze wszystkich krańców Polski i Świata, a wszystko to w magicznej atmosferze surowych murów byłego opactwa w Lubiążu (dolnośląskie). Za czasów mojej bezpowrotnie minionej ekhm młodości jeździło się, panie, rok rocznie, eh, za moich czasów! Ale teraz też na pewno jest fajnie. Także tego, głosujcie, głosujcie , jest o co walczyć : )! źródło: slot.art.pl/pl/galeria

Udało się: Robert wrócił do Polski!

Kilka miesięcy temu, w grudniu 2013 roku, pisałem o Robercie, który utknął w Gwatemali i potrzebuje pomocy, by się z niej wydostać . Zareagowaliście właściwie błyskawicznie: w mniej niż trzy tygodnie udało się zebrać 1564zł na to, by umożliwić Robertowi powrót do Polski. Tak jak pisałem , mimo uzyskanych pieniędzy, powrót nie był taki łatwy. Trzeba było najpierw uzyskać paszport w Ambasadzie RP w Meksyku (w Gwatemali takiej nie ma), która to ambasada nie paliła się do roboty. Natomiast budowa, na której pracował Robert koło jeziora Atitlan dobiegła końca: przeniósł się więc do Quetzaltepeque, pod skrzydła ojca Bogdana, którego poznałem w grudniu . Paszport w końcu udało się uzyskać, a nastepnie prześlizgnąć się do Meksyku i Cancun, skąd odchodzą tanie loty do Europy. Cancun - Madryt, Madryt - Barcelona, Barcelona - Warszawa, Warszawa - Rzeszów. 15 maja 2014 roku, po ponad dwudziestu latach za granicą, Robert wrócił na Podkarpacie. I bardzo Wam za to dziękuje. Teraz chciałbym się ...

Dobry konkurs 2014: można już głosować, można jeszcze wysyłać!

Dobiegł końca ogłoszony w konkursowym obwieszczeniu termin wysyłania zgłoszeń: limeryków i relacji konkursowych na t egoroczny Dobry konkurs . Na zalinkowanej już trzeci raz stronie konkursowej znajdziecie ponumerowane zgłoszenia na które już teraz można oddawać głosy ! Co ważne , można jeszcze wysyłać swoje zgłoszenia! Dlaczego? WERSJA OFICJALNA W związku z ogromnym zainteresowaniem, niegasnącym entuzjazmem uczestników i powtarzającymi się 8 razy na dobę prośbami, by wydłużyć ostateczny termin przesyłania relacji z podróży i limeryków, na prośbę ludu i narodu przesuwamy limit czasowy z 30 kwietnia na 15 maja ! Łuhuuu! Wiwat! WERSJA zawierająca niezerową ilość PRAWDY Co wy sobie, przepraszam bardzo, jaja robicie? Tylko pięć zgłoszonych relacji? Nie żebym narzekał, ale w zeszłym roku było osiemnaście . Zresztą, pięć relacji to jest dokładnie tyle, ile jest nagrodzonych miejsc w konkursie, i co, tak pozwolicie by ci, co zgłosili te 5 relacji, tak po prostu zgarnęli sobie...

Trzecia edycja Dobrego konkursu na relacje i... limeryki!

Wszystkie szczegółowe informacje znajdziesz na stronie konkursowej >>>

Raport robertowy

Mijają już dwa miesiące od kiedy wspólnie, Drodzy Czytelnicy, uzbieraliście kwotę odpowiednią na zakup biletu dla pana Roberta, który utknął w Gwatemali, nie mając jak wrócić do domu ( czytaj o tym więcej tutaj ). Co się z nim dalej dzieje? Cóż, życie zwykło komplikować, a nie ułatwiać. Sądziliśmy, że wystarczy zebrać kasę, potem zwrócić się do ambasady o paszport i pojechać do Cancun na samolot. Problem pojawił się już w punkcie drugim, tj. ambasada i paszport. Najpierw Robert długo nie mógł dodzwonić/dopisać się do ambasady (chodzi o Ambasadę RP w Meksyku, bo w Gwatemali takowej nie ma). Potem okazało się, że trafił akurat na czas, w którym zmieniano konsula, czyli tego człowieka, który jest odpowiedzialny za paszporty. Nowy konsul okazał się bardziej komunikatywny: nawet sam do niego napisałem i odpowiedział mi następnego dnia. No więc czemu  jeszcze nie ma paszportu? To dobre pytanie. W międzyczasie Robertowi skończyła się praca i nie miał gdzie się podziać. Poradziłem...

Wywiad: Maya Pedal, czyli jak z bicykla zrobić mikser

W Itzapa rządzą konie. Na koniach się jeździ i konno się transportuje. Konie stukają kopytami w betonowe uliczki krzyżujące się pod kątem prostym. Te uliczki zwykle pną się raptownie w górę, i równie raptownie opadają w dół, co razem stanowi pewną przeszkodę dla pojazdów mechanicznych. Ale nie dla koni, więc stukają w beton już od rana, mijając kobiety noszące w ustawionych na głowach koszach kukurydzę na tortillę. Te, które masę już przygotowały, włączają się w konny stukot, klaszcząc w napełnione żółtawą papką dłonie, nadając tortilli właściwy jej, plaskaty kształt. Jest więc stu-kot i klas-kot. Na rogu jednej z uliczek w północnej części miasteczka, stromo-górskiego skrótu do Patzicia, i jednej z niewielu uliczek płaskich, mieści się dom-warsztat, Maya Pedal . Drzwi są zamknięte. Jest 15, stukam, dzwonię. Nieopodal parkuje samochód, z którego wysiada szeroko uśmiechnięty mężczyzna. To Mario Juarez , współzałożyciel i obecny prezes Maya Pedal. Zaprasza, pyta skąd, jak na imię, opr...

Pomoc dla Roberta: podziękowania i wyniki losowania

W grudniu poprosiłem Was o pomoc dla Roberta , który utknął na długi czas w Gwatemali. Mimo pracy, którą tam znalazł, nie mógł wrócić do kraju, ze względu na niezwykle niskie zarobki, co męczyło go razem z problemami zdrowotnymi, które przychodziły jeden po drugim. Odpowiedzieliście właściwie błyskawicznie: w niecały miesiąc udało  się zebrać 1564zł – są to pieniądze, za które będzie można zakupić Robertowi bilet powrotny do kraju. W imieniu Roberta i swoim niezmiernie dziękuję wszystkim za pomoc: tym, którzy wpłacili swoje grosze, tym, którzy przekazali informację o akcji, w końcu tym, którzy wsparli Roberta modlitwą czy dobrą myślą. Przed Robertem jednak jeszcze kawałek drogi, tak jak opisywałem : musi najpierw dostać się do Cancun. Żeby dostać się do Cancun, musi najpierw doczekać się, aż Ambasada RP w Meksyku wyśle mu nowy paszport. Ambasada zaś, jak każdy dobry polski urząd, nie spieszy się z tym specjalnie i Robert obecnie dalej czeka na przesyłkę. O kolejny...

WAŻNE: można pomóc rodakowi wrócić do kraju i dostać kartkę z Gwatemali!

Jest sprawa, problem niemożliwy do rozwiązania. A jak się czegoś nie da zrobić, to znaczy, że to zadanie dla moich Drogich Czytelników! Aktualizacja 26.05.2014: R obert wrócił do Polski, misja wykonana! Aktualizacja 03.05.2014: Po walce z Ambasadą RP w Meksyku Robert dostał niedawno paszport i dzisiaj, 3 maja, udało mu się dojechać do Cancun: do Polski wróci dosłownie na dniach! Aktualizacja 17.01.2014:  Udało się - zebraliście 1564zł na powrót Roberta! Teraz zostaje losowanie kartek i oczekiwanie aż Robert dojedzie do Cancun, by kupić mu bilet. Losowanie się odbędzie , jak tylko będę miał trochę więcej spokojnego czasu internetowego. Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę - czy to wpłątą, czy propagandą ; ) Chodzi o to, że Robert, lat 47, już półtora roku temu utknął w Gwatemali i trzeba go stamtąd wyciągnąć. Robi, co może, ale sam nie da rady - dłuższy tekst o jego historii znajdziecie poniżej. W Polsce święta, Mikołaje, sexbombki i choinka, a Rober...

Dobry Konkurs 2013 - rozstrzygnięcie

Z deszczowym majowym łikendem wjechaliśmy w rozstrzygnięcie Dobrego Konkursu 2013 . Z małym poślizgiem - bo wczoraj dopiero wróciłem z wielkiego lasu zwanego Roztoczem - publikuję wyniki zaciętej rywalizacji. Na początek jeszcze odrobina obowiązkowego nudziarstwa : dziękuję serdecznie wszystkim uczestnikom za pracę włożoną w ciekawe zgłoszenia, dziękuję również głosującym za hojność , bo w tym roku udało się zebrać aż: 1087,10zł czyli łącznie z sumką z zeszłorocznej edycji zebraliśmy wspólnie kasę (prawie)wystarczającą, na zafundowanie miesięcznego leczenia stwardnienia rozsianego . Dużo? Mało? Wyobraźcie sobie: zafundowaliśmy - można powiedzieć - miesiąc w miarę normalnego życia , w miesiąc można wiele rzeczy zrobić. To chyba jednak dużo, nie? No ale przejdźmy do listy ośmiu nagrodzonych zwycięzców : 1. Afryka nie Kolumbia - Kasia z daleka 2. Autostopem do Turcji, czyli ferie w Stambule - Emilia z ciepłych krajów w zimie 3. „Bądź gotowy dziś do drooogi...”...

Nabór do Dobrego konkursu zakończony (ale...) !

Nadszedł dzień 15 kwietnia. Napłynęło 18 zgłoszeń do Dobrego konkursu , ale jeszcze do końca kwietnia trwa głosowanie, więc głosujcie zajadle ( zobacz jak głosować )! Zgodnie z regulaminem powinienem właściwie zakończyć nabór do konkursu, ale jak ktoś ma ładne oczy i mi tak bardzo bardzo bardzo obieca, że namówi kogoś (albo samego siebie) do przekazania 1% podatku na leczenie Dominiki (którą w niniejszym konkursie wspieramy), to może jeszcze relację w drodze dalekoidącej ewentualności wysłać. BO PRZECIEŻ: Z końcem kwietnia mija termin rozliczania się z Urzędem Skarbowym . W związku z czym jeśli jeszcze nie wpisałeś Czytelniku drogi niczego w rubryczce o 1% podatku, to Ci taką radę dam , żeby pomóc tym jednym procentem Dominice, którą wspomagamy w konkursie : W rocznym zeznaniu podatkowym w odpowiedniej rubryczce podaj nazwę organizacji  "Dobro Powraca – Fundacja na rzecz Chorych na stwardnienie rozsiane"  oraz numer jej wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego:...

Rusza druga edycja Dobrego konkursu!

Rusza druga edycja Dobrego konkursu! Podróżujesz? Robisz zdjęcia ? A może jeszcze do tego zupełnym przypadkiem posiadłeś umiejętność pisania? I to dobrego! Na pewno tak. A nawet jeśli nie, to i tak opisz swoją wyprawę i zgłoś się do konkursu! Czekają na Ciebie  niegasnąca sława i cała masa fantastycznych nagród - książki, przewodniki, mapy, karnety na festiwale, jeszcze więcej książek - ufundowanych przez Wydawnictwo Czarne , Wydawnictwo Turystyczne Agencja TD , Wydawnictwo Bezdroża , Wydawnictwo Karakter , miesięcznik Manko , Peron4 , Folkowisko oraz SLOT Kraków ! Przy okazji razem - podczas głosowania - wspomożemy leczenie Dominiki chorej na stwardnienie rozsiane . Dołącz do wydarzenia: o tutaj (klik) Zgłoszenia: do 15 kwietnia Głosowanie: przez cały kwiecień (czyli im wcześniej się zgłosisz, tym lepiej!)  Rozpowiadajcie, rozpowszechniajcie! CZYTAJ WIĘCEJ O KONKURSIE

Kup sobie Wojtka - wspomóż WOŚP, edycja 2013

Podobno wszyscy artyści to prostytutki. W sensie, że się sprzedają. Może nie jestem artystą, aaale co mi zależy - też się sprzedam ! Kontynuując wieloletnią (patrz np. zeszły rok ) tradycję, inicjatywę zapoczątkowaną i prowadzoną przez mego byłego współlokatora (choć duchem wciąż jest wśród nas!) Tomasza, co studencko gotuje , sprzedajemy obiady z rumianymi młodzianami w ramach aukcji WOŚPowych , czyli że całkowity dochód z nich będzie przeznaczony na chore dzieciaki . Jednym z najbardziej rumianych młodzianów jestem ja ! Odpowiednią reklamę napisaną Tomaszową ręką, zdjęcie i w ogóle całą aukcję znajdziecie tutaj (klik) . Oczywiście rozumiem, że można być nie zainteresowanym spotkaniem takiego chama i prostaka jak autor tego bloga, a do tego zjedzeniem nieodłącznego selera z rodzynkami i śmietaną, pochłonięciem jakiegoś gulaszu z ujgurskim kuminem , wypiciem kazachskiej herbaty zaprawionej perskim szafranem i kardamonem , podanej w chińskiej porcelanie ... Ja wiem, ja rozumie...

Fizyk w radiu

W poniedziałek 9 lipca wraz z Natalią byliśmy w krakowskim AntyRadiu by opowiadać o wyprawie Na Lenina! i propagować Akcję kartka . Zapraszam do wysłuchania naszych pierwszych, nieśmiałych prób w eterze ! Tak, tak - fizyk w podróży na falach! Jeśli wyszło żenująco, to tym bardziej proszę o opinie ;-).

Akcja kartka - pocztówki ze świata dla każdego!

Świnoujście , Mrzeżyno, Zakopane , Mikołajki... no góra Praga! Znowu nudne kartki z wakacji? A może chciałbyś dostać pocztówkę z Kirgistanu lub Chin ? No jasne, że byś chciał! No bo tak: można by się zastanawiać, że znowu pojadę na wakacje gdzieś daleko, coś tam zobaczę, z kimś pogadam, zdjęć narobię, potem opiszę tutaj... no i co z tego? No w sumie to nic... Dlatego, żeby coś z tego było - i to dla każdego! - wymyśliłem działanie pod kryptonimem bojowym AKCJA KARTKA ! Pamiętacie chorą na stwardnienie rozsiane Dominikę , której pomagaliście przy okazji Dobrego konkursu ? Zebraliście wtedy aż 1278,38(!)zł na jej leczenie, czyli mniej więcej... połowę miesięcznego kosztu leków na stwardnienie. To co, może wypadałoby ufundować i drugą połowę ;-)? AKCJA KARTKA polegać będzie na tym: każdemu, kto wpłaci na leczenie Dominiki co najmniej 25zł *, w ramach podziękowania wyślę pocztówkę z Białorusi (w lipcu), Kirgistanu (w sierpniu) lub Chin (we wrześniu)! Z autorskim rys...

Dobry konkurs - podziękowanie Dominiki

Jeszcze jedno o Dobrym konkursie którego rozstrzygnięcie niedawno ogłosiłem . Mianowicie Dominika, której w tym konkursie pomogliśmy, pragnie Wam wszystkim serdecznie podziękować. No ale dość tych wstępów, oddaję głos do studia we Wrocławiu, halo halo Mietku... Witam Was wszystkich tego majowego wieczora. Nazywam się Dominika i to o mnie ostatnio było tyle zamieszania w konkursie podróżniczym. Szczerze mówiąc, to nie bardzo wiem, jak powinnam wyrazić swoją ogromną wdzięczność za Wasze zainteresowanie , wsparcie, życzliwość... za całe Dobro, jakie wlaliście w moją codzienność. Jeszcze całkiem niedawno nie sądziłam, że kiedykolwiek będę prosić o pomoc dla samej siebie. Dziś jedyne co potrafię powiedzieć, to naprawdę z całego serca podziękować. Za to, że nie pozostaliście obojętni. Czym jest SM ? Chorobą jak każda inna? Właśnie nie do końca. Wiele chorób prowadzi stopniowo do inwalidztwa lub innych form kalectwa. W SM najgorsza jest jego nieprzewidywalność . Tak naprawdę, ...

Wyniki dobrego konkursu

Przyszedł maj, z majem łikend majowy oraz wyniki dobrego konkursu ! Najpierw drobne podsumowanie: głosowanie trwało miesiąc zgłosiliście 11 kandydatur zebraliście 1278,38 zł (!) na pomoc Dominice  a zwycięzcy konkursu to: I miejsce Zostało ci 9 lat życia - czyli relacja Witka z boliwijskiej kopalni soli , który otrzyma w nagrodę książki od Wyd. Czarne : Mój brat obalił dyktatora i Biała gorączka , naturalne mydło kawowe z Nasycalni Marzeń i islandzki specjał - Liquorice - od Asty II miejsce Podróżuję, by spotkać przyjaciół - relacja Maliny , która otrzyma w nagrodę książkę Izrael już nie frunie od Wyd. Czarne , naturalne mydło lawendowe od  Nasycalni Marzeń i najprawdziwszy szwajcarski ser - Gruyère - ode mnie :-) III miejsce Historia pewnego miejsca - relacja  Mariusza z Wyspy Wielkanocnej , który otrzyma w nagrodę zestaw przewodnik + mapa Puszczy Białowieskiej - czyli wszystko czego potrzeba żeby nie zostać st...