Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą sztuka ludowa

Folkowisko 12-14 lipca 2013

Byliście może na Folkowisko w zeszłym roku? Jeśli tak, to pewnie wpadniecie znów w tym roku, jeśli nie, to warto to zmienić. Folkowisko, 12-14 lipca 2013,  Gorajec (w lesie, na końcu świata, koło Lubaczowa) Festiwal inny niż wszystkie. Nie ma na nim miliona ludzi, nie sponsoruje go znana marka piwa (chociaż też jest w lipcu), nie śpiewa na nim ani Adele, ani Maria Peszek. Nie będzie się tam kręcił także Jurek Owsiak, chociaż ten festiwal jest także latem. Przyjdą pewnie babcie z Gorajca i coś nam zapieją. Przyjdą dziadkowie, by snuć swoje gawędy. Spłynął poeci i muzycy, grajkowie z Polski i Ukrainy. Będzie polski folk, ale nie z pod znaku keybordu i pseudo-góralskiej nuty. Do tego zestawu dochodzi jeszcze Andrzej Stasiuk, chleb ze smalcem, gęsty roztoczański las, warsztaty rękodzieła, wycieczki, drewniana cerkiew opodal i dużo błogości. A tutaj zobaczycie ramowy program. Podobno nawet autor tego bloga, który pojawił się tam i w roku ubiegłym , będzie na Folkowisku op...

Folkowisko - już 13-15 lipca!

Się przypomina, że już w ten łykend odbywa się Folkowisko , gdzie wśród rozmaitych atrakcji wystąpi również Wojciech , autor tegoż bloga, opowiadając o Iranie ! Zobacz stronę Folkowiska Zobacz pełny program (pdf)

Wakacje 2012, góry, Chiny i jeszcze trochę o robieniu wiochy

Ej gdzie jedziecie na wakacje? Bo ja już wiem! No prawie... To Wam opowiem, ok? Ale niechronologicznie. I w ogóle będzie trochę długo, bo mam długie wakacje. Trzy miesiące. W końcu młody jestem. Jeszcze. sierpień i wrzesień Jak może ktoś z Was wie moim marzeniem było przejechać Północną Afrykę rowerem. Po długich poszukiwaniach i się informowaniu dowiedziałem się tyle, że załatwienie wizy do Libii graniczy z niemożliwością: wymaga dużej ilości pieniędzy, czasu, pracy i szczęścia. I to wszystkiego naraz. No cóż, to nie zobaczę wszystkich rewolucji na raz. Dlatego zdecydowałem się na plan B. W Kirgistanie jest to co lubię - przestrzeń i góry. Źródło: goaleurope.com Plan B to Pik Lenina . Tak się składa, że ten plan B był planem A dla Michała i Natalii, więc dołączyłem do nich. Natalię i Michała spotkałem w zeszłym roku w Szuszi w Karabachu: ja byłem jeszcze przed wejściem na Kazbek, oni już po. Oni też bez liny. Nie jest tak, że się nie znamy: z Natalią studiuję na WFAIS UJ ,...