Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą tanie loty

THE GREAT EAST

Jutro zaczynają się moje dwa miesiące na Wschodzie. Kirgistan, chiński Sinkjang, Kazachstan... Tak, bo nieoczekiwanie pojawił się także Kazachstan, gdyż mój lot powrotny z Biszkeku został anulowany, w zamian był dostępny lot z Ałma Aty, więc czemu nie! Podejrzewam, że i tak nie wytrzymałbym miesiąca z Chińczykami, więc może to i lepiej, że będę miał możliwość "ucieczki" do Kazachstanu przed gotowanym psem i pieczonym kotem. Odbyły się nawet pewne przygotowania. Wchodząc na Pik Lenina będziemy mieli linę, a ja zakupiłem sobie buty, które mają szansę nie przeciekać. W ogóle mamy masę różnych rzeczy, ciekawe jak to uniesiemy : ). No i samolot: święta matko Bolka i Lolka, nigdy tak daleko nie latałem! Pamiętajcie o Akcji Kartka : oprócz tych wszystkich szalonych ludzi, którzy mogą Wam wysłać kartki z Indonezji i innych dziwnych krajów, jestem jeszcze ja z Kirgistanem, Chinami i Kazachstanem. No wybór jest większy niż w Tesco Kapelanka Kraków! Pierwsza misja: Na Lenina! ...

O tym, jak niechcący zostałem hipsterem

Ostatnio zdałem sobie sprawę, że zostałem hipsterem . W takim znaczeniu, że prekursorem . Tak tak, nie ma co się oszukiwać, stało się jasne - wyznaczam trendy. No trendsetter po prostu. Dlaczego . No jak to dlaczego: przejechałem w 2009 roku stopem całe Bałkany , i co? I założę się, że w ostatnich dwóch latach przynajmniej pięciu Waszych znajomych zrobiło to samo (jeśli nie Wy osobiście, oczywiście nawet nie licząc Chorwacji, bo wiadomo, że w Chorwacji zapewne było 3/4 Twojego miasta, osiedla, wioski czy sioła co się objawia m.in. tym że na takich wyspach jak Korcula zobaczymy w wakacje więcej polskich rejestracji niż jakichkolwiek innych wliczając w jakiekolwiek inne także chorwackie). A że autostop to wiadomo - każdy lubi się polansować zagranicznym autostopem. Hipster w akcji - nie ma lipy ! Potem Gruzja w 2010 . Jeżeli żaden z Waszych znajomych nie był w Gruzji , no to bez żartów, ale ja Wam po prostu nie uwierzę. Tu znów Polaków więcej niż jakichkolwiek innych turystów...