Piszę, bo się zdziwiłem. No taka ciekawostka wręcz wynikła. Niby to sylwester na Polanie Chochołowskiej, miejsca zabukowane na kilka miesięcy wcześniej [na stronie fejsowej schroniska jest wpis, że na początku października wszystko było zaklepane], ludzie piszący na forach, że ach ach, sylwester w górach, fajnie by było, ale już za późno no i... skąd ja się tam znalazłem? Nie, nie podejrzewacie mnie chyba, że planuję sylwestra kilka miesięcy wcześniej? Nie podejrzewacie, że w ogóle planuję sylwestra. Nie podejrzewacie, że w ogóle planuję! W ogóle nie podejrzewacie, bo z natury nie jesteście podejrzliwi? Ale do rzeczy. (Acha, jakby ktoś bardzo chciał zdjęcia to tu są jakieś sprzed prawie dwóch lat z zimy w Tatrach Zachodnich ... Teraz nie robiłem, aparat zepsuty... Kto naprawi aparat? Tanio! :D ) Mniej więcej około 21szej godziny dnia 29 grudnia wpadłem na pomysł (a właściwie: APM pomogła mi wpaść na pomysł), żeby pojechać w Tatry. Tak też zrobiłem: pojechałem rowerem do całodob...