Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą turcja

Jak zdobyć wizę do Iranu w Trabzonie? (How to get iranian visa in Trabzon?)

Przed wyjazdem w moją ostatnią podróż szukałem informacji na temat tego gdzie najlepiej i najszybciej wyrobić wizę do Iranu. Dość ciężko było mi znaleźć jasną informację na ten temat, tak na forach i stronach polsko- jak i anglojęzycznych. Dlatego chciałbym zamieścić taką informację na swojej stronie: po polsku i po angielsku ( english version at the bottom ). W Polsce, w ambasadzie Islamskiej Republiki Iranu , można wizę irańską wyrobić. Ale po co? Trwa to strasznie długo: około 30 dni. Do tego trzeba wybrać się dwukrotnie na wycieczkę do Warszawy (jeśli ktoś akurat tam nie mieszka). Koszt: 50 euro. Nie wygląda to zbyt ciekawie (szczególnie, że słyszałem o niejednej odmowie uzyskania wizy w ambasadzie warszawskiej), dlatego warto zastanowić się nad wyrobieniem wizy za granicą. Jeśli do Iranu lecimy samolotem można zamówić wizę w internecie - nie wiem dokładnie jak się to robi bo z tego nie korzystałem. Więcej informacji tutaj (klik) . Jeśli jedziemy do Iranu drogą lądową najprości...

No to wracam! [z trasy]

Zanim przeczytasz tego posta przeczytaj tez poprzedni bom tak szybko dodal jeden po drugim zes pewnie tamtego nie przeczytal (Czytelniku Drogi). Jestem w Tbilisi i jutro zaczynam wielki kom bak (czy cos)! Rano na 10 jeszcze wybiore sie do kosciola (jesli ktos jest zainteresowany informacja pt. msza w Tbilisi : kosciol sw Piotra i Pawla ul.Javakhishvili 55, wysiadka z metra przy Marjanishvili, msza po angielsku o 10 po angielsku, 11.30 po gruzinsku, 17 po lacinie w niedziele, 9 w dni powszednie lub katedra blisko pl. Wolnosci: Abesadze: niedziela 12, dni powszednie 18), potem metro na Didube ("dworzec" autobusowy w kierunku Gori), nastepnie 500 metro piechota w lewo kurodze na Gori i dalej Kutaisi i Batumi... Potem jeszcze z 3-4 tys. kilometrow przez Turcje, Bulgarie, Serbie (moze Rumunie?), Wegry, Slowacje (moze Czechy?) i Polska! Trudno powiedziec ile mi to zajmie. W zeszlym roku jechalismy z A. do Gruzji 6.5 dnia a z Iranu wracalismy tylko 3.5 dnia. W tym roku sam jecha...

Trabzon pozdrawia radiosluchaczy [z trasy]

Czesc. Wyjechalem z Krakowa w srode a dzis dojechalem do Trabzonu(gdzıe jutro bede sıe staral o iranska wize) przejezdzajac przez Slowacje, Wegry, Serbıe, Bulgarıe no ı Turcje. Wlasnie tez zauwazylem pewien problem w pısanıu bloga na bıezaca w podrozy: nıe dosc ze nıe zawsze jest ınternet cafe to nıe zawsze da sie dzıalac na polskıej klawıaturze... Normalnıe az wstyd mı tak pisac bez polskıch literek. No ale dosc tych impresji - pare konkretow. Autostop w Turcji wcale nıe jest takı wspanıaly jak mı sıe wydawalo. Autochtonı czesta nıe rozumıeja o co chodzı. Ale pozostaje w mocy twıerdzenıe o tym, ze ludzıe sa bardzo zyczlıwı ı pomocnı. Jednak dzısıaj pomımo ze mıalem do przebycıa ultrakrotkı dystans 260km to pewnıe by mnıe tu jeszcze nıe bylo jakby nıe to, ze zabral mnıe pewıen mlody Gruzın. Jechal do Tbılısı. Najchetnıej pojechalbym z nım bo jednak troche sıe obawıam tego Iranu. Zawsze czlowıek jakos bardzıej cıazy do tego co znane. Szczegolnıe jeslı to znane tak bardzo lubı. Gener...

Odcinek II: Turki noł problem. Z cyklu Gruzja, Armenia i Iran autostopem.

. (celem wprowadzenia zajrzyj tu lub tu )  Noc spędziliśmy w namiocie rozbitym przy stacji benzynowej przed samym Stambułem. Wstaliśmy rano i poczęliśmy szukać kogoś kto zabierze nas za miasto. Okazało się jednak, że wszyscy jechali do centrum (wbrew pozorom to nie jest takie oczywiste, pamiętam jak kiedyś stałem na stacji przed samym Zurychem i chciałem właśnie wjechać do miasta, ale nikt tam nie jechał). Po dłuższym czasie sam zaczepił nas młody kierowca ciężarówki. Nie rozumiał NIC w żadnym języku (ale tak NIC NIC), pokazaliśmy mu więc na mapie o co nam chodzi i zrozumieliśmy, że owszem, zabierze nas tam. Wsiedliśmy, ruszamy, jedziemy autostradą. Nagle kierowca zmienił pas i zjeżdża z autostrady, zaczęliśmy więc protestować, on natomiast mówił coś uspokajającym głosem co brzmiało jak "zaraz wrócimy". Pokazaliśmy mu jeszcze raz na mapie gdzie chcemy jechać, na co on pokiwał głową, więc zrozumieliśmy, że jednak nas tam zawiezie. Wjechaliśmy na jakieś przedmieścia...

Odcinek I: z Bielska-Białej na kraniec Europy. Z cyklu Gruzja, Armenia i Iran autostopem.

(celem wprowadzenia zajrzyj tu lub tu ) To było jakoś tak, że w początkiem sierpnia udało nam się z Agnieszką spakować nasze plecaki i stanąć gdzieś na stacji benzynowej w Bielsku-Białej aby drogą ekspresową S1 udać się na południe. Najpierw jednak troszeczkę się do wyprawy przygotowalim. Po pierwsze primo przejęliśmy się trochę tym, że zmieniamy kontynent i wiedzeni dbałością o zdrowie własne wykonaliśmy szczepienia ochronne na WZW A, polio i dur brzuszny . No nie jest to tanie, ale czego się, prawda, dla zdrowia nie robi. Może nie było to konieczne - większość Polaków których spotkaliśmy nie miało tych szczepień - ale można traktować jako inwestycję na przyszłość. Na dalsze wyprawy w przyszłych latach - bo takie szczepienia są dość długodystansowe. Np. dur brzuszny 3 lata, polio chyba 10, a WZW A jeśli zakupię sobie w tym roku jeszcze raz gwarantuje odporność do końca mych dni na tym łez padole. Oprócz szczepień zaopatrzyliśmy się też w mapy. Kupiliśmy mapę Kaukazu firmy...