W miniony długi łikend majowy wybrałem się rowerem z Krakowa do Lublina . Właściwie to taką dość okrężną drogą: przez Połaniec, Zaklików, Zamość, Chełm, przez wioski i sioła, lasy i bory. Co ja będę gadał, lepiej wkleję mapkę którą sporządziłem na takiej sprytnej stronie bikemap.net . Niżej też, oprócz dalszego wstępu, opisałem dzień pierwszy. Pozostałe posty znajdziecie tu: Dzień II Dzień III, IV, V i zwiedzanie Lublina Trasa rowerowa 948630 - powered by Bikemap O takiej wyprawie marzyłem od dawna. Dokładnie dwa lata wcześniej, jak opisałem w poprzednim poście , zachwyciłem się okolicami Lublina i Zamościa przejeżdżając przez nie stopem. Bardzo chciałem tam powrócić. A ponadto od dawna myślałem sobie gdzieś w głębokiej podświadomości, że fajnie byłoby się wybrać gdzieś rowerem na dłużej (tak, to znowu post w stylu mój pierwszy raz ). Miałem rację, jest to naprawdę świetny sposób podróży. W pewien sposób jest rozwiązaniem pośrednim między chodzeniem i jeżdżeniem samoch...