Przejdź do głównej zawartości

Posty

Strona w przebudowie

Jak już może ktoś z Was ostatnio zauważył na podstronach (takich jak np. Iran ) pojawiły się tajemnicze informacje w nawiasach komunikujące, że strona jest w przebudowie . O co chodzi? Chodzi o to, że ostatnio zreflektowałem się, że obecna organizacja strony nie odpowiada moim potrzebom. No i ogólnie chyba jest dość niepraktyczna. Obecnie podstrony dotyczyły dłuższych podróży jakie odbyłem kiedyś tam i chciałem je zaznaczyć i opisać dokładniej właśnie na takiej podstronie. Jednocześnie dodawałem tam krótki opis państwa w którym się znajdowałem. No ale np. w Gruzji byłem i w tym roku i w poprzednim, więc co: upychać obie wyprawy w jednej podstronie, czy zakładać nową ? Szczególnie, że byłem nie tylko w Gruzji, większą część czasu spędziłem w Iranie. Stwierdziłem, że przeprowadzę reorganizację . Otóż teraz podstrony będą dotyczyły krajów lub regionów, które poznałem nieco lepiej i które chciałbym przybliżyć już osobno, abstrahując od samej podróży. Natomiast w zakładce Podróże  zn...

Rozstanie

Wszyscy się zachwycają to i ja się zachwycę. Szczególnie, że byłem ostatnio w Iranie . No ale do rzeczy. Złotego Niedźwiedzia tegorocznego festiwalu w Berlinie zdobył film Rozstanie irańskiego reżysera Asghara Farhadiego. Tak. W zasadzie to zainteresował mnie już sam fakt że film irański i że sytuacja się dzieje w Iranie właśnie i stęskniony za perskimi klimatami udałem się do kina. No i się nie zawiodłem . Najpierw troszeczkę ogólnie o filmie . Mamy tu historię rozpadającej się rodziny: ojca od którego odchodzi żona, córki, która trzyma jego stronę i żony, która chce wyemigrować i zabrać ze sobą córkę. Do tego jeszcze dochodzi chory na Alzheimera dziadek. Autor jednym filmem porusza cały szereg problemów . Od typowych dla Iranu (choć nie tylko) jak pragnienie emigracji wśród młodych Irańczyków (a z drugiej strony chęć pozostania w ojczyźnie pomimo zniewolenia przez religijny reżim), przez sprawy zdawałoby się typowo zachodnie jak trudności w opiece nad chorymi na Alzheimera stars...

Jak zdobyć wizę do Iranu w Trabzonie? (How to get iranian visa in Trabzon?)

Przed wyjazdem w moją ostatnią podróż szukałem informacji na temat tego gdzie najlepiej i najszybciej wyrobić wizę do Iranu. Dość ciężko było mi znaleźć jasną informację na ten temat, tak na forach i stronach polsko- jak i anglojęzycznych. Dlatego chciałbym zamieścić taką informację na swojej stronie: po polsku i po angielsku ( english version at the bottom ). W Polsce, w ambasadzie Islamskiej Republiki Iranu , można wizę irańską wyrobić. Ale po co? Trwa to strasznie długo: około 30 dni. Do tego trzeba wybrać się dwukrotnie na wycieczkę do Warszawy (jeśli ktoś akurat tam nie mieszka). Koszt: 50 euro. Nie wygląda to zbyt ciekawie (szczególnie, że słyszałem o niejednej odmowie uzyskania wizy w ambasadzie warszawskiej), dlatego warto zastanowić się nad wyrobieniem wizy za granicą. Jeśli do Iranu lecimy samolotem można zamówić wizę w internecie - nie wiem dokładnie jak się to robi bo z tego nie korzystałem. Więcej informacji tutaj (klik) . Jeśli jedziemy do Iranu drogą lądową najprości...

Mazury - dodateczek

Może ktoś czytał w poprzednim poście , że pod koniec września pływaliśmy z Tomaszem po Mazurach. Otóż Tomasz ostatnio zamieścił na swojej stronie przepis na prawdziwe żeglarskie żarcie które spożywaliśmy dnia któregoś i które to żarcie i przepis każdemu gotującemu żeglarzowi się z pewnością przyda, więc polecam. A tak poza tym to na stronie znalazł się również wywiad ze...mną! O cebuli. Tak. Więc go zamieszczam poniżej za zgodą autora - Tomasza.

Dlaczego należy jeździć na Mazury we wrześniu?

Dziś Drogi Czytelniku mam zamiar Cię przekonać, że najlepiej jeździć jest na Mazury jesienią, we wrześniu. Ba, dokładniej to w drugiej połowie tego miesiąca. Tak w ogóle to wpis ten ma konotacje żeglowne i w takim kontekście należy me złote rady rozumieć. Otóż wybraliśmy się z kolegą Tomaszem na rejs mazurski w dniach 19-28 września iśmy są z tego zadowoleni że hej (a raczej ahoj czy coś). Zaobserwowaliśmy na własne oczy szereg powodów dla których druga połowa września to najlepszy termin na rejs: Nie ma ludzi (+ wszystkie zalety, które się z tym wiążą, a których jest po prostu mnóstwo)! Tzn. ludzie są, ale w ilościach znikomych. Można zaznać trochę dzikiej przyrody a nie tylko dzikiego jazgotów dzieci i młodzieży. Można zobaczyć takie niespotykane widoki jak puste jeziora, puste porty... Można zaznać świętego spokoju podróżowania jachtem od jeziora do jeziora, skupić się na podziwianiu krajobrazów a nie na wymijaniu innych jachtów. Czartery jachtów są 2-3 razy tańsze niż w s...

Co piszą o świecie

Post taki trochę nie związany z podróżami, ale właściwie to trochę związany. Otóż wygłośmy truizm, że żyjemy w ciekawych czasach: arabska "wiosna ludów" dzieje się na naszych oczach, Chiny po cichu przejmują władzę nad światem (bo skoro wszyscy są u nich zadłużeni to co to innego znaczy?), Unia Europejska chyli się ku upadkowi, Stany same nie wiedzą co chcą, Hindusów dalej przybywa, w Iranie za rok wybory, Rosja praktycznie przejmuje stery nad Białorusią no i takie tam różne. Tymczasem co znajdziemy w Polskiej prasie? A to że Tusk powiedział, że Schetyna jest głupi, a Schetyna mówi, że wcale nie, a to że ktoś ma na kogoś haki ale nie powie, albo to że Niesiołowski lub Kaczyński to wariat (w zależności czy ktoś czyta Rzepę czy Wybiórczą), albo w końcu, jak ostatnio śpiewa Muniek: "w Dzienniku smażą, że się zsikała Doda". W Weselu kulega Wyspiański raczy nam sugerować, że nawet proste chłopy wiedziały, że [ Cóż tam pani w polityce? ] Chińczyki trzymają się mocno tym...

Autostopem przez Iran, Górski Karabach i Abchazję - podsumowanie

-> zobacz Iran w pigułce -> zobacz pełną relację z Iranu  -> zobacz poradnik wejścia na Kazbek Przyszedł czas (tzn. znalazłem trochę czasu) na podsumowanie mojej ostatniej podróży autostopowej. Otóż, jak może któryś z Zacnych Czytelników wie, w wakacje 2011 roku pojechałem autostopem do Iranu , następnie do Górskiego Karabachu , zaraz potem do Abchazji , po której to Abchazji zdobyłem górę Kazbek i spędziłem trochę czasu w górach Tuszetii . A że najbardziej przemawiają do człowieka obrazki i liczby - zamieszczam niżej obrazek przedstawiający z grubsza trasę jaką pokonałem i trochę liczb. trasa podróży A teraz liczby (i inne takie tam...): czas podróży: 64 dni długość trasy: ok. 17 000 km ilość odwiedzonych krajów: 9   (Czechy, Słowacja, Węgry, Serbia, Bułgaria, Turcja, Iran, Armenia, Gruzja) ilość odwiedzonych krajów, których nie ma: 2 (Abchazja i Górski Karabach) zrobionych zdjęć: jakieś 2300 wydane pieniądze: ok. 1800zł zarobione pieniąd...

Wojtek wrócił! [z trasy]

Witam z Polski! Bawię w naszym kraju nie od dziś (jak Miś, który zna się z dziećmi). Tak konkretnie to bawię od wczoraj. Cała podróż zajęła mi więc w sumie jakieś 4.5 dnia: wyjechałem w Tbilisi w niedzielę po południu, dojechałem w czwartek wieczorem (nie takim nawet późnym). W Krakowie zastałem droższe bilety MPK (a to spryciarze - w wakacje podwyższyli!) i brzydką pogodę. A pani w sklepie z chlebem stwierdziła, że chyba skądś wracam bo taki opalony jestem, czorny jak murzyn (co chciałbym jednocześnie zdementować). A dzisiaj przyjechałem do Wrocławia gdzie odbywa się Europejski Kongres Chałtury o którym ładnie napisał kolega Ziemkiewicz tutaj . Tak. A więc byłem już w dwóch tych miastach i ciągle się nadziwić nie mogę widokiem tych ludzi takich ładnie ubranych i chodników schludnych, czystych i równych (to ostatnie to raczej tylko we Wrocławiu, Kraków jest bardziej zainteresowany stawianiem postojów dla dorożek żeby centrum miasta było jeszcze bardziej czymś zapchane). No więc nie m...