Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kuropaty: obywatelska lekcja pamięci

W białoruskiej szkole nie ma o tym ani słowa. Oficjalne władze nie budują tam pomnika, nie składają nawet kwiatów. Na akty wandalizmu milicja odpowiada, że "[krzyże] nie posiadają żadnej wartości historyczno – kulturowej". Obok buduje się centrum rozrywki. Szacuje się, że w latach 1937-1941 NKWD zamordowało tam około ćwierć miliona ludzi . Uroczysko Kuropaty

W odwiedzinach u Ksenii Degielko

Jak to nie wiesz kim jest Ksenia Degielko? Jeśli nie wiesz kim jest Ksenia, nie wiesz jak sie robi prawdziwy propagandowy hip-hop i to znaczy, że musisz szybko nadrobić zaległości - do jej nagrania zrobiłem nawet napisy po polsku, specjalnie dla Ciebie (klik) ! Bo np. ja za każdym razem, gdy oglądam teledysk do Я из деревни (Jestem ze wsi), mam otwartą paszczę i nie mogę uwierzyć, że to, co się dzieje, że to co widzę - wydarzyło się naprawdę. Ta moc przekazu, ten ładunek treściowo-znaczeniowy, ten obciach do granic absurdu, ta moc argumentów i kolorowa otoczka, która sprawia, że już prawie uwierzyłeś, że Białoruś to w istocie raj na ziemi. Wszystko to zmusiło mnie wręcz, by pielgrzymować do miejsca poczęcia tej jedynej w swoim rodzaju pieśni (lepszej niż patetyczny pop a'la Anastasiya Vinnikova , lepszej nawet niż mroczny dwunastolatek Jura Dymidowicz ). Musiałem odwiedzić legendarny Oktjabrskij. Lenin w Oktjabrskim w stanie krytycznym, nie podchodzić bliżej niż 15 metrów! ...

Fizyk jednocześnie w podróży i Radiu Lublin

W długi łikend Radio Lublin wyemitowało kolejną edycję Spojrzeń . Tym razem wystąpił w nich m.in. Wojciech, zdybany przez piękną Zofię po slajdowisku w Kolanku . Potem w radiu usłyszałem wiele ciekawych rzeczy, np. pan redaktór ochrzcił mnie krakowskim podróżnikiem (a niech mu będzie, w końcu jako słoik powinienem być dumny z takiej nobilitacji, no i zaraz podróżnik, ja tylko pojechałem na wakacje). O, i dowiedziałem się, że mój blog cieszy się niezwykłą popularnością wśród Internautów (to o Was!). Także tego. Zapraszam do wysłuchania: mowa i zdjęcie, full wypas tak zwany. O Iranie , stereotypach, podróżach i karierze aktorskiej . Takie rzeczy tylko w Radiu Lublin !

Połock: Jezus narodził się w igloo

W Połocku dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Na przykład, że jest tam środek Europy. Że wiecznemu Leninowi - wieczna sława. No i najważniejsze: że Jezus narodził się w igloo . Jezus narodził się w igloo w Połocku

Po Abchazji z Góreckim

Od kiedy w 2011 roku odwiedziłem Abchazję , czekałem na tę książkę. Co prawda na Toast za przodków Góreckiego trochę narzekałem , ale po cichu liczyłem,  że w "Abchazji" nie będzie już na co drugiej stronie bajania o legendarnej Kolchidzie. I - szczęśliwie - nie zawiodłem się. Zobacz także->   Opowieści abchaskie  | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | "Abchazja" ( wyd. Czarne 2013 ) Wojciecha Góreckiego jest naprawdę dobra. Ocieka konkretnym faktem, konkretną przygodą, konkretnymi ludźmi i rozmowami. Górecki do Abchazji jeździ wielokrotnie (w tym raz POLONEZEM - całą drogę z Polski!), obserwuje pęczniejący na południowym Kaukazie problem od początku lat dziewięćdziesiątych. Dzięki temu ma okazję nie tylko być świadkiem wydarzeń, ale zawierać przyjaźnie, do których potem stale wraca. I właśnie to chyba staje się siłą tej książki, bo z każdym rozdziałem, z każdym wyjazdem zmienia się nie tylko sytuacja w zbuntowanej republice, ale też rozmówcy odsłaniają coraz więcej...

Mają dużo pieniędzy i budują miasta

W Sinkjangu bardzo wiele rzeczy dziwi. Próbujesz sobie to jakoś w głowie złożyć, ale większość elementów do siebie nie pasuje. Gryzie się chińskie z ujgurskim, a raczej: to pierwsze zagryza to drugie. Przygniatają wieżowce Korli, potem pustkowia wyłożone hektarami suszącej się papryki, którą potem - pokruszona i przemieloną - dodajesz do gulaszu, a potem żyzny Turfan i najsłodsze na świecie rodzynki. A potem znów Urumczi i skąd tam się nagle wzięły te reklamy po rosyjsku. Albo jedziesz pustynią , a tu nagle wieżowiec. Dzień dobry

Samotne zdobycie Kopca Kraka, a Afroweru zdobycie w towarzystwie

Góry to nie żarty. Gór lekceważyć nie można. Tu istotne są nie tylko umiejętności i rozwaga, także odpowiedni sprzęt jest konieczny, by bezpiecznie i z sukcesem zdobywać czy to Kazbek , czy Wołowiec , czy alpejskie szczyty . W tym roku, równolegle z akcją Polski Himalaizm Zimowy, ruszyła akcja Polskiego Alpinizmu Letniego . Przed jej uczestnikami stoją wyzwania niebywałe. Pierwszym z nich był szaleńczy atak na diabelnie niebezpieczne wzniesienie - Kopiec Kraka (271 m n.p.m.) . Zapraszam na relację filmową! Śmiałek, który zdobył się na chwalebny czyn samotnego wejścia na Kopiec Kraka (zwany również mną) wystąpił niedawno na II Plenerze Podróżniczym im. Kazimierza Nowaka , gdzie wspólnie z niejaką Gochą Nieciecką (polskie, państwowe i niepodległe Radio Kraków) zrealizował pierwszą w historii audycję Radia Boruszyn. I to na żywo. A częścią audycji radiowej był powyższy film (bo Radio Boruszyn jest bardzo nowoczesne i obsługuje również wizję). I pewnie to właśnie dzięki temu film...

Raport z przypadkowych wakacji / Zakarpacie i Maramuresz (4)

- Je... suis allé... à la montagne en Ukraine... - Oh, tu parles français? -Oui, je suis habité cinq mois en Suisse, mais... mais j'ai oublié tous... odcinek | pierwszy | drugi | trzeci | czwarty | Rościsław i Luda zostawili mnie na magistrali z Chustu na wschód. Strasznie bolała mnie głowa, przejechałem się z tirowcem jadącym do Jaremczy i spędziłem noc w nadgranicznym Sołotwinie, gdzie chyba wszyscy kanciarze i cyganie z Rumunii przenieśli swoje pałacyki i wille na wieść, że Unia, że jakieś zasady, prawo, że korupcja to nie... I za chwilę miałem się przekonać, że tego francuskiego to ja już na prawdę nie pamiętam. Malowane znaki, kochane