Przejdź do głównej zawartości

Posty

Diego Maradona: odszedł symbol

Zmarł Diego Maradona i —nie mogło być inaczej— w Argentynie rozgorzał spór. Jedni chcą czcić "boga piłki", drudzy —bo w Argentynie grupy zawsze są dwie— kpią z uwielbienia dla "narkomana i macho". Wśród zwyczajowo spolaryzowanych komentarzy, zdarzają się jednak perełki takie jak poniższy tekst. W mojej opinii, Alejandro Joma wyjątkowo trafnie oddał znaczenie Diego dla Argentyny. Pozwolę sobie zamieścić tłumaczenie. "Umarł Diego. Ten sam Diego, który urodził się w ubogiej dzielnicy Fiorito, ten Diego, który wydał pierwsze zarobione pieniądze na dużą pizzę z mozarellą dla swojej matki; Diego, który miał dzieci i który pod koniec życia zaczął nawiązywać z nimi kontakt; ten Diego który zdradzał swoje żony, zażywał narkotyki, ten Diego, który miał problemy z alkoholem, Diego ziejący nienawiścią do gejów, lesbijek i osób trans, Diego agresywny i brutalny, Diego, który miewał rację i który się mylił, i który tymi pomyłkami obciążył życiorysy innych. Ten sam Diego, któ...

Patagonia przygnębia

Patagonia to przestrzeń, ale za drutami Wydaje mi się, że wszystko [co jest ze mną nie tak], nawet obecny nowotwór, rodzi się w Japonii. Rodzi się z głębokiego przygnębienia życiem w społeczeństwie, które nie jest wolne   — mówi synowi Tiziano Terzani w książce-rozmowie "Koniec jest moim początkiem". W marcu 2020 roku w Argentynie ogłoszono kwarantannę w związku z pandemią COVID-19. Zakaz poruszania się po kraju przeciąga się do dziś. To dlatego przyszło mi spędzić przeszło osiem miesięcy w Junín de los Andes, niedużej miejscowości w północnej Patagonii. Junin jakoś mi nie leżał. Wciąż nie leży. Ale —mówiłem sobie— nie należy zrzucać winy za własne przygnębienie na czynniki zewnętrzne. Źródeł przygnębienia należy szukać wewnątrz: oto dojrzałe podejście do sprawy. Przyglądałem się więc sobie od środka, jednak cały czas miałem wrażenie, że jest coś jeszcze, coś poza mną, coś przemożnego, co nie pozwala mi nabrać wiatru w żagle i ciąży jak kula u nogi, czy raczej u głowy. W miar...

Święto narodowe, czyli czyje?

9 lipca w Mina Clavero, Argentyna Dziewiąty lipca 2019 roku spędziłem w Mina Clavero, miasteczku za górami w samym sercu Argentyny. Tego samego dnia, ale w 1816 roku, w Tucumánie podpisano śmiałą deklarację: oto ówczesne Zjednoczone Prowincje Rzeki La Plata zrywały zależność polityczną od hiszpańskiej Korony. Dziś dziewiąty lipca wymalowany jest w kalendarzach na czerwono, z notatką: Dzień Niepodległości. Wolne od pracy. Miesiące poprzedzające to najważniejsze z narodowych świąt spędziłem na pustkowiach, w wioskach i drugorzędnych miastach północy kraju. W spotkaniach z wolnomyślicielami, pustelnikami, ludźmi teatru i włóczęgami zamieszkującymi tamte regiony utrwalałem się w przekonaniu, że wszyscy jesteśmy równi. Potem dotarłem do Mina Clavero. Dzień niepodległości. Święto narodowe.  Na urokliwym nabrzeżu rzeki ustawiono metalową scenę. Na podwyższenie wkroczyli ludzie w garniturach. Wszyscy — mężczyźni. Na dole, pod ich stopami, defilowali inni ludzie, tym razem w mundurach,...

Dokumentalista to ktoś, kto nie wie

Znajoma psycholożka zaprosiła mnie, by wspólnie przeprowadzić kilka lekcji z metod jakościowych na Uniwersytecie Areandina w Bogocie. Te nieoczekiwane trzy godziny w roli nauczyciela okazały się dobrą okazją, by przyjrzeć się z dystansu własnym technikom pracy jako —tak to nazwijmy— dokumentalisty.  Nigdy wcześniej nad tym nie myślałem. Brałem kamerę, notatnik, bo ja wiem, włączałem intuicję. Teraz miałem o tym opowiedzieć. Jeszcze raz pandemia dała przestrzeń na chwilę refleksji.  Z Lecko Zamorą w Puerto Tirol, Argentyna, fot. Maira Martinez Ktoś pamięta Malenę? U Maleny zatrzymałem się dwa razy: najpierw, gdy  zostawiłem u niej rower i pojechałem raz jeszcze do Wenezueli . Następnie wróciłem, był styczeń 2016 roku, spotkałem kolegę Strzeżysza , a potem  ruszyłem w kierunku Medellín . Kontakt, jak to bywa z niektórymi kontaktami w podróży, pozostał. Podczas pandemii takie kontakty się przydają i pozwalają nie zwariować w ciasnocie czterech ścian na dalekiej patagońs...

Radio Argentyna #8 | Wołowina z wołowiną, czyli kuchnia argentyńska

  Kuchnia argentyńska znana jest przede wszystkim z wołowiny. Okazuje się jednak, że na stołach Argentyny znajdziemy o wiele więcej, a tradycyjne potrawy powiedzą nam dużo o historii i wpływach kulturowych w regionie. Będzie mowa o daniach takich jak milanesa, locro, empanada, chipa, sopa paraguaya czy sorrentinos, a także o yerba mate, winie i tereré. Na koniec o trzeciej rocznicy "zniknięcia" Santiago Maldonado i o Dniu Pachamamy. RADIO ARGENTYNA to argentyńska rzeczywistość w jednym podcaście: wiadomości, muzyka i opowieści z podróży. Te ostatnie: z akcentem na aktualne kwestie społeczne i ich historyczne przyczyny. Do odsłuchania na Spotify, Breaker, RadioPublic, Anchor FM, Google Podcasts, Podplayer, Pocketcasts, Podkasty.info, a także na stronie fizyk-w-podrozy.blogspot.com. Możesz wspierać powstawanie podcastu za pośrednictwem Patronite (klik!)

Dziewięć tysięcy litrów wody

"Wojtek: trzy dni po tym, jak wyszło wideo, rząd prowincji wysłał nam ciężarówkę z 9 tysiącami litrów wody" — słyszę w nagraniu audio od Rubena, którego sportretowałem w dokumencie krótkometrażowym "Odkrywca" (są napisy po polsku) .  "Dwa dni później przyjechał sekretarz z gminy i przywiózł nam dwie ławki do sanktuarium, nowiutkie!, zaraz ci wyślę zdjęcie" — i to właśnie to zdjęcie. Ruben pod figurę Zefiryna Ruben mieszka w samotnym domu pośrodku pustyni dokładnie w połowie 60-kilometrowego dystansu, jaki dzieli najbliższe miasteczka: Arroyito i Cutral-Co. Podczas samotnych wędrówek po okolicznych górach szuka grotów strzał i innych pozostałości dawnych cywilizacji. "Potem przyjechał znowu, trzy godziny tu ze mną siedział, pił yerba mate, i pytał gdzie bym chciał zainstalować nowe światła" — ciągnie Ruben, rozemocjonowany. "I —teraz już prawie krzyczy— dali mi pięć hektarów ziemi przy drodze, Wojtek, żeby rozwijać sanktuarium. Sły...

Radio Argentyna #7 | Świński biznes, epidemie i łatwe podatki dla niezależnych

#wiadomościzargentyny Afrykański pomór dziesiątkuje trzodę chlewną w Chinach: czy Argentyna zostanie wielką świńską farmą na potrzeby Państwa Środka? I czy świnie uratują kulejącą gospodarkę południowoamerykańskiego giganta? A szerzej: kto jest winny powolnemu rozwojowi Argentyny: tak zwani liberałowie, tak zwani populiści, a może problem leży znacznie głębiej, niż w aktualnych programach partii politycznych? Skąd ten trwały kryzys w Argentynie? Dlaczego Argentyna, przy podobnym profilu migracyjnym, nie poszła w ślady Stanów Zjednoczonych? I kontynuując tematykę ekonomiczną: monotributo,  "jednopodatek", czyli o łatwym sposobie na rozliczanie się dla pracowników niezależnych, wolnych zawodów czy korepetytorów.  RADIO ARGENTYNA  to argentyńska rzeczywistość w jednym podcaście: wiadomości, muzyka i opowieści z podróży. Te ostatnie: z akcentem na aktualne kwestie społeczne i ich historyczne przyczyny. Do odsłuchania na Spotify, Breaker, RadioPublic, Anchor FM, Google Pod...

Radio Argentyna #6 | Legalizacja marihuany; grupy, wspólnoty i spółdzielnie

#pytaniaodsłuchaczy Szósty odcinek podcastu Radia Argentyna zmienił swoją strukturę w trakcie nagrywania: i tak najpierw, zamiast wiadomości z Argentyny, odpowiemy na pytania słuchaczy (dotyczące koronawirusa i zimy). #nietylkotango Gustavo Cerati. Nie znasz Gustavo Cerati? Nie?! Musisz znać: tak przynajmniej powiedzieliby Argentyńczycy, a skoro tak, to i słuchacze Radia Argentyny nie mogą nie zaznajomić się z legendą argentyńskiego rocka. Usłyszymy: Soda Stereo - Persiana Americana Soda Stereo - Trátame Suavemente Soda Stereo - En la Ciudad de la Furia Soda Stereo - De Música Ligera Wszystkie utwory znajdziecie na playliście Muzyka w Radiu Argentyna . #wiadomościzargentyny Wirus wirusem, a w Argentynie wraca temat legalizacji marihuany: dokładnie wczoraj, 16 lipca, wypowiedział się na ten temat minister zdrowia Gines Gonzales, zapewniając, że istnieje już konkretny projekt ustawy. Drugi temat w to wspólnoty i grupy: dlaczego Argentyńczycy tak bardzo lubią je form...