Przejdź do głównej zawartości

Posty

MPZD #1 | Wygaszanie podróży (+foto)

Oto pierwszy odcinek małego podcastu z drogi . Poniżej znajdziecie dźwięk, a jeszcze niżej zdjęcia ilustrujące opowieść. Po długich miesiącach w El Chaltén znowu znalazłem się w podróży. W podróży, którą staram się wygasić, a ona nie daje za wygraną. Zapraszam w rowerową podróż przez interior Argentyny! 1. Ciężarówką w stronę Gobernador Gregores Zobacz także --> film dokumentalny "Człowiek potrzebuje przestrzeni" 2. Las Grutas: spotkanie z Atlantykiem 3. Las Grutas: spotkanie z Atlantykiem (2) 4. Przez step w kierunku Choele Choel 5. Odpoczynek 6. Hojny zachód 7. Kolacja 8. Loica, ptak, który nam towarzyszy 9. Hotel za krzakiem 10. Kolacja przy kanale 11. Kanały przecinające wyspę Choele Choel 12. Główne ramię Rio Negro 13. Jedziemy z 75-letnią ciocią Sylwią po wino 14. To tu produkują owe wino: Enclave Sur 15. Jedno z mniejszych ramion Rio Negro 16. Ostatni zachód słońca w Choele 17. Stara droga do Chimpay: unikamy tirów z drogi krajowej numer 22 18. Raj w Chelforó 1...

Co mówili, gdy paliłem książkę: reakcje na pierwszy odcinek "Synów tej ziemi"

Znalazłem się w nowej sytuacji. Serię dokumentalną "Synowie tej ziemi"  edytuję otoczony ludźmi, których dotyczy problematyka materiału. Dzięki temu mogę z bliska obserwować ich reakcje. Film "Soy paraguayo" również był tworzony z myślą przede wszystkim o widzu lokalnym, paragwajskim. Marzyłem o wzbudzeniu u Paragwajczyka refleksji dotyczącej społecznych tarć w jego własnym otoczeniu. Tyle że nad edycją pracowałem w Boliwii, a mimo obecności na premierze w Asunción , żyłem już wówczas rzeczywistością innego kraju. I chociaż do dziś odczytuję emocje w komentarzach do filmu na znanej platformie internetowej , to przecież są i takie kwestie, o których nie pisze się publicznie online . Ale owszem, można je usłyszeć, gdy jest się wystarczająco blisko. Pokaz pierwszego odcinka serii "Synowie tej ziemi" w bibliotece społecznej w El Chaltén Odcinek rozpoczynający serię "Synowie tej ziemi" nosi nazwę "Sól na kolanach" i składa się z osobistych ...

Kto pije wodę z rzeki

  Lago Viedma, sektor Bahía Tunel, Park Narodowy Los Glaciares, Patagonia, Argentyna W wielu miejscach Ameryki Łacińskiej istnieje powiedzenie, że jeśli napijesz się wody z lokalnej rzeki lub jeziora, na pewno w dane miejsce wrócisz. Niektóre wersje twierdzą nawet, że zostaniesz. Nie wyjedziesz nigdy.  Osobiście nie zwracałem na to przekonanie uwagi. Spoglądałem na nie jako na tani wymysł marketingu folklorystyczno-turystycznego bez specjalnej głębi. Jeszcze do niedawna. W czwartek pojechałem na wybrzeże Lago Viedma, jedno z największych jezior na kontynencie, chociaż ten szczegół geograficzny nie ma akurat większego znaczenia. Potężne wzniesienie na zachód od plaży razem z ciasną kępą karłowatych drzew chroniły mnie od porywistych andyjskich wiatrów. Suche gałęzie rozrzucone hojnie pod stopami dały mi materiał na niewielkie ognisko. Zapłonął chrust i na jego ogniu mogłem przyrządzić kolację. Później chrust zapłonął ponownie. Ustawiłem nad żarem aluminiowy garnek z wodą, ...

Synowie tej ziemi 1: ślady soli na kolanach

  Synowie tej ziemi. Rozmowy z ludnością rdzenną Argentyny Odcinek 1. Ślady soli na kolanach   |    Strona projektu Od dziś można oglądać pierwszy z czterech odcinków nowej serii dokumentalnej, rozmów z ludnością rdzenną Argentyny. Materiał nagrany jest w języku hiszpańskim, dostępne są napisy w języku polskim i angielski.  W niniejszym tekście chcę Was wprowadzić w tematy owych rozmów. Spróbuję także wskazać analogie z kwestiami społecznymi i historycznymi w Polsce .       Aby zostać mecenasem filmów dokumentalnych, kliknij TUTAJ       1.  We wstępie cytowana będzie wypowiedź prezydenta Argentyny, Alberto Fernandeza, który na spotkaniu z premierem Hiszpanii stwiedził, że Meksykanie pochodzą od "Indian", Brazylijczycy wyszli z dżungli, natomiast Argentyńczycy zeszli ze statków płynących z Europy. Nie ma wątpliwości, że powyższe zdanie jest zwyczajną bzdurą, bo ani migracje nie są jedynym źródłem populacji Argentyny, ani st...