-Na Ławoczne to przez Stryj? -No tak. -A gdzie właściwie jest to Ławoczne? -Hmm... [młoda kasjerka przylepia nos do szyby, do której ja z drugiej strony przylepiam mapę] A gdzie tak dokładnie chce pan jechać? -Tak dokładnie to ja nie wiem, gdzieś na południe. odcinek | pierwszy | drugi | trzeci | czwarty | Nieco się we Lwowie pozmieniało z pociągami od czasu kiedy jeździłem na Świdowiec i w Gorgany . Zdawało mi się, że lwowskie koleje są mi już znane jak polskie albo białoruskie , więc po prostu wsiadłem w pociąg w Krakowie, przetransportowałem się do Lwowa z myślą, że albo złapię ten 15:57 do Rachowa, albo wezmę coś do Frankowska, a dalej to jakoś to będzie. No więc ten do Rachowa mi uciekł, a jak mi pani wyrecytowała 67 hrywien za bilet do Iwano-Frankowska, to zwątpiłem. No przecież do Rachowa (3 razy dalej) płaciło się zawsze po 12. Zakarpacie, czyli Wolna Republika Stogów Siana